Choroba psychiczna nauczyła mnie dystansu do mojej głowy.
Oceniam moje myśli jako śmieci lub jako myśli, które są pomocne i mogą zostać. Nie myślę już - jestem jakaś porąbana, dlaczego takie myśli przychodzą mi do głowy. Oglądam je z ciekawością i decyduję czy zostają czy odsyłam je do śmietnika.

W ten sposób poznałam nową stronę siebie. Stronę, która jest kreatywna, widzi niestworzone obrazy, zaczyna rozumieć swoje pragnienia, jest bacznym obserwatorem świata ludzi i emocji. W ten sposób powstają moje obrazy akwarelowe. Zdrowa ja obawiała by pokazać je światu. Nowa ja robi to z ciekawością świata odpowiedzi.




Niedługo reprodukcje moich obrazów będą dostępne do kupienia w archiwalnej jakości Giclee. Prawdopodobnie będą dostępne też oryginały.

Dobrej niedzieli, kochani!