Założę się, że w tym tygodniu, czy nawet dziś przeczytałaś, że teraz jest czas
na zmiany. Że rok 2018 już minął, a nowy 2019 niesie ze sobą powiew nadziei dla Ciebie. Że w końcu masz szansę spełnić swoje marzenia, podjąć się wyrzeczeń, które zaplanowałaś na 2018 rok i ich nie wdrożyłaś w życie.

Wszystkie te przekazy są mało subtelnym powiedzeniem Tobie, że w takim stanie, w jakim się znajdujesz dziś, teraz w tej minucie — czegoś Ci brakuje. Jesteś wybrakowana. Nie masz czegoś, czego potrzebujesz do szczęścia. Musisz zacząć działać! Najlepiej teraz w tym momencie, podejmij działanie, żeby w końcu wszystko mieć.

Tylko że to wszystko kłamstwo. Kłamstwo, na którym kapitalizm chce na Tobie zarobić. Wykreować w Tobie poczucie braku i pragnienia zmiany na lepsze, ale zmiany nie na Twoich warunkach. Zmiany nieprzystosowanej do Twoich prawdziwych potrzeb, tylko do potrzeb shareholderów i ich kieszeni.

Dziś ja chciałabym Ci powiedzieć, że masz wszystko. Masz siebie, swoje ciało, które niesie Cię w miejsca, w które chcesz pójść, które oddycha bez Twojego świadomego wysiłku. Nerki, które pozbywają się wszystkich toksyn z Twojego ciała lepiej niż jakakolwiek dieta detoks. Mózg, który analizuje tysiące bodźców na sekundę, tworzy nowe wspomnienia, ostrzega Cię przed niebezpieczeństwem i sprawia, że odczuwasz przyjemność z lekkiego powiewu wiatru na Twojej twarzy na zimowym spacerze.

Jesteś. To samo w sobie jest niesamowite i niczego więcej Ci nie trzeba.

Koniec roku nie musi być czasem, kiedy czujesz, że czegoś Ci brakuje.
Nie musisz mieć zorganizowanego każdego aspektu swojego życia, jeśli tego nie chcesz.
Nie musisz rozumieć swoich wszystkich uczuć.
Nie musisz być w zgodzie ze swoimi wszystkimi emocjami.

Możliwe, że są w Twoim życiu relacje, które warto by było zerwać lub wręcz przeciwnie, bardziej o nie zadbać. Pewnie Twoja szafka ze skarpetkami i bielizną mogłaby schludniej wyglądać, a szuflada z rzeczami na “kiedyś może się przyda” mogłaby być opróżniona i być miejscem na notes, długopis, czyste koperty i kartki urodzinowe ze znaczkami pocztowymi na wszelki wypadek.

Możliwe, że to wszystko jest Twoim planem od jakiegoś czasu, ale tego jeszcze nie zrobiłaś. Z wielu powodów, o których tylko Ty wiesz.

I to jest w porządku. Ty jesteś w porządku. Jesteś człowiekiem i taka jest nasza natura, że popełniamy błędy, nie rozumiemy swoich uczuć, brniemy w szkodliwe relacje, zanim się zorientujemy, że od danej osoby trzeba uciekać, mamy bałagan w szufladzie z rajstopami.

A mimo to jesteśmy, oddychamy, tlen przenika osmotycznie w naszych pęcherzykach płucnych, od czasu do czasu zaleje nasze mózgi serotonina i oksytocyna w czasie orgazmu, innym razem adrenalina przyspieszy nasze tętno w czasie oglądania filmu sensacyjnego, a dłonie pokryją się mżawką potu. Zaskoczy Cię zapach pasty do podłogi i przeniesie nas w to miejsce, gdzie zaśmiewałaś się z przyjaciółką i analizowałaś czy to, że on na Ciebie tak spojrzał znaczyło, że mu się podobałaś. Smak ogórkowej przypomni Ci o babci, która zmarła 8 lat temu.

Jeśli chcesz zmienić coś w swoim życiu to możesz zrobić to w swoim czasie i na swoich zasadach. Nie koniecznie w styczniu. Może marzec będzie lepszym czasem na zmiany? A może warto poczekać do lata?

Sama możesz o tym zdecydować. Bo jesteś człowiekiem.
Pięknym, niesamowitym, zapierającym dech w piersiach człowiekiem.
Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej tylko dlatego, że dziś jest koniec roku 2018.