W tym roku po raz pierwszy robimy w Święta coś zupełnie innego niż zwykle. Życie trochę skomplikowało nam plany, ale ostatecznie jestem losowi za to wdzięczna. Święta Bożego Narodzenia to zawsze był dla mnie stres. Trzeba było kupić mnóstwo prezentów, postarać się sprawić przyjemność każdemu członkowi rodziny bliskiej i dalszej, pojechać do Polski w najgorszym czasie, kiedy lotniska są sparaliżowane dwoma centymetrami śniegu, podczas gdy z głośników huczy Maria Carey, a Chris Rea próbuje nas wzruszyć, że jedziemy do domu na Święta.

W te Święta miałam pracować na długie zmiany, czyli 9-21.30, co, nie ukrywam, sprawiło mi małą przykrość, bo mam małe dziecko i chciałam być w domu w tym czasie, ale praca lekarza jest taka, że w niektóre Święta trzeba dyżurować i nie ma wyboru.

Ale, zachorowałam i nie pracuję.

Krótko mówiąc, Święta będziemy spędzać jako trzyosobowa rodzina tu, w Edynburgu. A do Polski jedziemy po Świętach.

A ja dzięki temu oddycham spokojniej.

A do tego, nie kupujemy sobie prezentów i nie gotuję tradycyjnej Wigilii. Już tłumaczę, jak będą wyglądać nasze Święta w tym roku.

Nie gotuję Wigilii.


Od jakiegoś czasu jestem peskatarianką i zwyczajnie nie smakuje mi większość wigilijnych potraw. Nie lubię bardzo, kiedy marnuje się jedzenie, więc w tym roku będziemy gotować tylko nasze ulubione potrawy. Pewnie wegański barszcz z przepisu Jadłonomi, pierogi z kapustą i może jakiś warzywny pasztet? Parę ciast, cynamonowe bułeczki na śniadanie w Dzień Bożego Narodzenia. I tyle. Zero przepychu i siedzenia w kuchni przez dwa dni. Bo możemy i chcemy i to nasz wybór. Upieczemy pewnie też trochę ciasteczek imbirowych do chrupania przed telewizorem.

Nie chcę prezentów.


W moim rodzinnym domu od zeszłego roku robimy losowanie i każdy z nas kupuje tylko jeden prezent do 200 zł. Kuba napisał aplikację, która losuje członków rodziny tak, aby nie wylosowali swoich żon lub mężów, ani tej samej osoby, co w zeszłym roku. Aplikacja wysyła każdemu maila, więc Kuba też nie wie, kto kogo wylosował. I tym sposobem nie muszę chodzić po sklepach. W Polsce poprosiłam o mydełka z Ministerstwa Dobrego Mydła i olejek orzechowy — jestem od niego uzależniona. To najwspanialszy produkt, do jakiego ciała kiedykolwiek używałam.

Dla mojej córki.


Marysi zamierzam zrobić kukiełki na palce na szydełku, a Kuba zrobi jej małą scenę teatrzyku z drewna. Poza tym zrobię jej amigurumi z Twilight Sparkle My Little Pony, bo niestety w przedszkolu poznała tę bajkę, a nie chcę jej kupować pluszaka ani plastikowej wersji. Od rodziny poprosiliśmy o książki po polsku i zabawki z drewna. Poza tym robimy adwentowy kalendarz z zadaniami dla całej rodziny i małymi upominkami. Na przykład z małym zestawem LEGO czy puzzlami, paroma książeczkami o Bożym Narodzeniu.

Prezent od Męża.


Ustaliliśmy, że chcemy się obdarować symbolicznymi prezentami w tym roku. Ja chciałabym piękny notes do pisania dziennika. Kuba chyba poprosi o książkę — czyli drobiazgi.

Prezenty dla znajomych.


Zwykle robiłam jakieś upominki dla znajomych, żeby ich obdarować, kiedy spotykamy się przy okazji świąt. W tym roku moja przyjaciółka, Kasia, sama zaproponowała, żebyśmy nic sobie nie dawali. A ja odetchnęłam z ulgą. Mniej prezentów to mniej organizacyjnego chaosu i mniej stresu. A tak bardzo wszyscy potrzebujemy mniej stresu w życiu.

Dekoracja mieszkania.


Lubię dekorować mieszkanie na wszystkie pory roku, nie tylko na zimę. W tym roku spotykam się z kilkoma koleżankami z pracy i razem będziemy robić wieńce z gałązek z ogrodu koleżanki jednej z nich. Ponieważ wszystkie z nich to lekarki, to będzie dla niektórych Boże Narodzenie, bo potem zaczynają maraton dyżurów, więc będzie miło móc się z nimi zobaczyć i spędzić czas razem.

Możecie słuchać siebie.


Wydaję mi się, że Święta coraz bardziej zamieniają się w coś, co nas stresuje, zamiast skupiać na sednie sprawy. Nie ważne czy jest to okazja do religijnego świętowania, czy nie. Jestem zdania, że Boże Narodzenie może świętować każdy. Każdy może mieć choinkę, iść do kościoła, nawet jeśli to dla niego tylko ten jedyny raz w roku, zaśpiewać kolędę, podzielić się opłatkiem (albo nie, ja nie lubię tego zwyczaju i mnie zawsze stresuje). Niech każdy z nas spędza te ostatnie dwa tygodnie roku kalendarzowego, a zarazem najciemniejsze tygodnie roku, w taki sposób, jaki jest dlań pomocny.

Nie musimy spełniać niczyich oczekiwań. A jeśli rodzina czy znajomi oczekują za wiele (na przykład spotkań czy siedzenia przy stole przez cały dzień), możecie powiedzieć:
Widzę, że chcielibyście dziś spędzić cały dzień przy stole. Porozmawiam chwilę z Wami, a potem wolałabym zdrzemnąć się na kanapie i wieczorem iść sama na spacer. Więc tak zrobię. I to też będzie okej.

Zachęcam Was do słuchania swoich potrzeb w tym czasie Świąt, do bycia asertywnym i robienia tego, co podpowiada Wam Wasze ciało i umysł.

Poniżej spisałam kilka moich zasad i wskazówek na prostsze Święta Bożego Narodzenia.

Recepta na proste Święta Bożego Narodzenia


  1. Ustal limit ceny prezentów z rodziną długo przed świętami
  2. Powiedz swojej rodzinie i znajomym, że nie oczekujesz od nich prezentów.
  3. Zanim kogoś obdarujesz, upewnij się, że ten podarunek będzie im potrzebny lub sprawi im przyjemność.
  4. Jeśli nie jesteś pewna, co podarować, pomyśl o czymś, co mogą zużyć na przykład o kawie, innym typie jedzenia, które dana osoba lubi.
  5. Zamiast prezentu możesz dać datek na wybraną organizację charytatywną w imieniu osoby, którą zamierzasz obdarować i jej o tym powiedzieć. Lepiej nie dawać nic, niż dawać niepotrzebne rzeczy.
  6. Zamiast spotykać się przy stole z kolejną koleżanką czy częścią rodziny, zaproponuj zimowy spacer i rozmowę.
  7. Zastanów się, jak tak naprawdę chciałabyś spędzić te Święta. I zobacz w jakim stopniu to jest możliwe. Staraj się o kompromis między oczekiwaniami rodziny i swoimi potrzebami.
  8. Nigdy nie wydawaj pieniędzy, których nie masz na prezenty.
  9. Poczuj satysfakcję z ignorowania reklam, social media i wszystkich, którzy oczekują, że wydasz dużo pieniędzy w święta. Zyskasz czas, oszczędności, lepsze samopoczucie i spokój ducha.
  10. Zastanów się, co tak naprawdę znaczą dla Ciebie dobre Święta. 
Czy to rzeczywiście prezenty?
Czy fakt, że możesz się zrelaksować, spędzić miło czas, pozwolić sobie na odpoczynek?
To koniec roku, ważne, żeby spędzić go w taki sposób, jaki odpowiada Twoim wartościom, a nie potrzebom innych, w tym koncernów, które ze Świąt zrobiły wielkie zakupy.

To nie jest egoizm. To dbanie o swoje zdrowie.

Już teraz Wam życzę spokojnego adwentu.

Przypnij na później na Pintereście

Spoób na Proste Święta Bożego Narodzenia


Photo by Annie Spratt on Unsplash