Zaczynam nowy cykl z polecanymi wpisami i innymi dobrociami internetu, które mi wpadły w oko poprzedniego tygodnia. Mam nadzieje, że Wam się spodoba i znajdziecie coś dla siebie. Dajcie mi znać, co Wam się podobało w ostatnich tygodniach, zawsze jestem ciekawa, co inni czytaja, oglądają i czego słuchają. 

1. 500 words



BBC2 co roku rozpisuje konkurs na krótkie opowiadania pisane przez dzieci. Dzieła finalistów są czytane przez sławnych aktorów na scenie BBC2 i szczerze mówiąc wbijają w fotel tym, jakie są dobre. 

Szczególnie polecam The Little Messanger oraz The Poop Fairy


2. Nowy rozdział Harrego Pottera



Nowy rozdział Harrego Pottera napisany w całości przez robota. Nie czytajcie pijąc kawę, bo parskniecie śmiechem. 

3. Ciche pojękiwanie kuny i inne instapoezje


Czyli Zwierz Popkulturalny o ostatnim trendzie, który nazwała Instapoezją. Grafomaństwo wydawane w książkach w celach komercyjnych - tak można to skrócić, ale idźcie przeczytać ten wpis, żeby zrozumieć na czym to wszystko polega. Czy Rupi Kaur się w to też włącza? Hm sama nie wiem, mnie troche poruszyła, głównie dlatego, że głos kobiet takich jak Rupi (pochodzących z mniejszości etnicznych, po traumie) nie jest często publikowany w zachodnim świecie. 

4. Czy kobiety muszą wybierać między pracą a macierzyństwem? 



Jeśli kobieta nie może się spełniać zawodowo problemem nie jest jej praca, tylko jej partner. Mocne słowa co? A ile z waszych koleżanek powiedziało kiedyś "czuję się jak samotna matka, bo mój mąż tyle pracuje"? Założę się, że niewiele, bo praca mężczyzn jest uzasadniona i naturalna, a praca kobiet matek już nie. Ciekawy artykuł na ten temat pojawił się w Guardianie. Polecam.

Followujecie mnie na instagramie? Po dość długim detoksie czasem tam wpadam i wrzucam ładne zdjęcia. 

A post shared by Malgo (@malgo.frej) on


5. Poród w domu w Polsce



Czytaliście kiedyś o tym, jak wygląda poród domowy? Jako pół-lekarz pół- matka-hipiska-karmiaca-dziecko-do-matury mam mieszane uczucia związane z tematem porodów domowych, ale bardzo wspieram świadome wybory dotyczące zdrowia oparte o badaniach naukowe i dostępną wiedzę. Dokładnie to zrobiła Matka Skaut i jeszcze pięknie to opisała (i ona i jej mąż i jej przyjaciółka). Baardzo polecam! 

6. Queer Eye



Czyli mój nowy ulubiony serial na Netflixie. Piątka homoseksualnych mężczyzn zmienia życie ludziom wytypowanym przez ich rodzinę i przyjaciół w USA. Typowy makeover show, ale tak urzekający i pozytywny, że czasem płaczę. No co poradzę. W tym tygodniu wchodzi nowy sezon i już nie mogę się doczekać.

7. The Letdown 



Czyli kolejne polecenie z Netflixa. To serial fabularny o początkach macierzyństwa, który bardzo do mnie przemówił. Jego tytuł to mistrzostwo. Let down znaczy po angielsku zawód, "you let me down" czyli zawiodłaś mnie. Ale również oznacza proces upustu mleka z piersi, kiedy dziecko zaczyna ssać. Pomysłodawca tego tytułu serialu musiała być karmiącą matka, naprawdę. Geniusz. Sam serial jest świetny moim zdaniem, bardzo dobrze oddaje realia macierzyństwa w kraju z anglosaskimi wpływami.


Macie jakieś seriale do polecenia? Co Was poruszyło, zaskoczyło czy rozbawiło w ostatnim tygodniu? Dajcie mi znać. 


Dobrego tygodnia!

-wasza Małgo